Rozmnażanie kontra antynatalizm. Czy powinniśmy zrezygnować z potomstwa?

Ostatnio przewijają mi się na Instagramie konta matek wielodzietnych. Dzisiaj to jest uznawane za ekstrawaganckie, a kiedyś było normą. Moja prababcia miała jedenaścioro rodzeństwa, moja babcia już “tylko” czworo, moja mama ma brata, a ja jestem jedynaczką. Idealnie pokazane, jak spada liczba urodzeń.
Co nam te liczby mówią? Czy grozi nam wyludnienie czy przeludnienie? I dlaczego niektórzy chcą się ciągle rozmnażać, a inni mówią: “prokreacja to zło, a ludzkość powinna wyginąć”?

Wielodzietność

Żyjemy w czasach, gdzie sporo par decyduje się na posiadanie licznego potomstwa. Argumentują to różnorako. Dla nich jest to czasem rozwiązanie naturalne, wynikające z wzorców zachowań wyniesionych z domu, wyznawanej wiary lub decyzji. Decyzji opartej na obserwacji innych rodzin, chęci życia w gwarnym wielopokoleniowym domu. Ostatnio zdaje się, że wraca moda na wielodzietność. Niezależnie, czy dopiszemy do niej łatkę 500+ czy zupełnie inne powody, na pewno można wskazać, że jest to jeden z trendów związanych z rodziną, jakie obserwujemy w obecnych czasach. Na dodatek coraz więcej kobiet mówi otwarcie, że chce rodzić dzieci rok po roku.

To moje pokolenie, pokolenie urodzonych pod koniec lat 80. i 90. zupełnie zmienia oblicze rodzicielstwa, nie tylko pod względem liczby posiadanych dzieci, ale też sposobu ich wychowywania. Jesteśmy bardziej świadomi zagrożeń, możliwych rozwiązań, koniecznych zmian, jakich należy dokonać. I robimy to. A wyraz temu daje nie tylko wielodzietność, ale coś zupełnie odwrotnego : bezdzietność i sprzeciw wobec prokreacji. Brzmi zaskakująco?

69 razy matka

Rekord w liczbie urodzeń należy do żyjącej w XVIII wieku Valentiny Vassylievy, która była matką 69 dzieci, w tym 16 razy urodziła bliźniaki, siedmiokrotnie trojaczki i czterokrotnie czworaczki. Nie wiem, czy ona codziennie tym dzieciakom robiła kanapki, ale jeśli każdy zjadłby 2 kromki to daje to 140 kromek chleba? A gdyby chciała wszystkim dzieciom dać po kotlecie? Nie wiem, ale mnie ta liczba przytłoczyła i chyba 69. w innym kontekście jest niegłupim rozwiązaniem, gdy myślę o nieplanowanej ciąży i wysokim libido, które trzeba jakoś rozładować. (Przepraszam za tę głupotę, którą napisałam, miał to być poważny artykuł. I jest. Ale ja już taka jestem). 

BirthStrike

Z drugiej strony rośnie liczba kobiet, które nie chcą mieć dzieci. Powody takiej decyzji są bardzo zróżnicowane, od niestabilności finansowej, trudnych warunków pracy, często pracy po godzinach, poprzez brak odpowiedniego partnera po złą sytuację mieszkaniową. Ostatnio kobiety dorzuciły też kolejny argument – kryzys klimatyczny w 2050 roku.
Tzw. BirthStrike to odpowiedź na początek burzliwych zmian klimatycznych, które według niektórych naukowców mają doprowadzić do upadku naszej cywilizacji. Strajk narodzinowy zapoczątkowała w 2018 r. brytyjska piosenkarka Blythe Pepino. “BirthStrike came about because I realized I didn’t feel like we had a chance of surviving,”-  powiedziała -“I felt very faithless that humans could turn this around. So, I’ve given myself five years to try my best to be part of the movement.”
Do ruchu dołączyły kobiety i mężczyźni z wielu krajów.

Poniekąd te obawy można zrozumieć, widząc zmiany zachodzące na naszej planecie. Czy jednak jesteśmy w stanie kategorycznie stwierdzić, że czeka nas zagłada? Czy tego typu działania powstrzymają środowiskowe zmiany? Tu chodzi raczej o strach o własne dzieci, o niewiadomy los, który mógłby spotkać najbliższą nam osobę. Ja to rozumiem, bo mnie on również towarzyszy. Moje dzieci na pewno będą ponosiły konsekwencje naszych obecnych działań i będą narażone na wiele nieprzyjemności z tym związanych. Czy chcę tego? Oczywiście, że nie. Ale wierzę, że planeta poradzi sobie ze zmianami klimatu. Póki co wiele osób świadomie wybiera bezdzietność jako odpowiedź na niewłaściwe zachowanie ludzkości wobec Ziemi.

Antynatalizm

Nie należy mylić ruchu “BirthStrike” z antynatalizmem. Antynataliści całkowicie odrzucają konieczność i możliwość prokreacji. Uważają, że jest ona moralnie zła z różnych powodów. Współcześnie głównie ze względów klimatycznych.
Jak podaje Wikipedia, “Członkowie Voluntary Human Extinction Movement zauważają, że działalność człowieka jest przyczyną degradacji ekosystemów i uznają powstrzymanie się przez ludzkość od prokreacji za „humanitarne rozwiązanie powodowanej przez ludzi katastrofy”. Antynataliści nie są żadnym współczesnym wymysłem. Pierwsi filozofowie popierający tę ideę żyli już w starożytnej Grecji. Ta filozofia opiera się na tezie, że narażamy swoje dzieci na cierpienie, gdy doprowadzamy do ich narodzin, bo każde urodzenie kończy się śmiercią (to bardzo duży skrót myślowy, zachęcam do samodzielnej lektury tego zagadnienia).

“Hermann Vetter, Théophile de Giraud, Tina Rulli, Karim Akerma i Julio Cabrera argumentują, że obecnie zamiast powołać dziecko do istnienia, co jest moralnie problematyczne, można zrobić coś dobrego: adoptować już istniejące dziecko. De Giraud podkreśla, że na świecie żyją miliony dzieci, które potrzebują opieki”.
(Źródło tego fragmentu: Wikipedia.org https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Antynatalizm).

Antynatalizm coraz popularniejszy

Antynataliści do tego stopnia uważają narodziny za złe, że próbują nawet walczyć w sądzie o zadośćuczynienie.  27-letni Raphael Samuel chce wytoczyć proces swoim rodzicom argumentując, że nie wyraził on zgody na własne narodziny, a więc powinen otrzymać niejako odszkodowanie za to. Założył fanpage na Facebooku, na którym prezentuje swoje poglądy i wydaje się, że ma sporo zwolenników, a raczej nie on, a cała idea antynatalizmu. Z ciekawości wyszukałam hasło antynatalizm na stronie trends.google.pl i oto wyniki:

Wykres przedstawiający zainteresowanie antynatalizmem i wielodzietnością w sieci

Dla porównania dorzuciłam hasło “wielodzietna”. Oba hasła były równie popularne w ostatnich miesiącach.
Parafrazując antynatalistów klimatycznych można by rzec: “dzieci to nie mój klimat”.

Czy ludzkości grozi przeludnienie

Wiele się mówi o narodzinach, o niżu demograficznym w Polsce, o coraz późniejszym wieku matki rodzącej pierwsze dziecko, a tymczasem zdaniem ONZ w 2100 roku na Ziemi ma być 11 miliardów ludzi. Jednak znawcy uspokajają. Obecnie połowa naszej populacji zamieszkuje zaledwie na 1% powierzchni Ziemi ( mowa o mieszkańcach Indii i Chin, gdzie gęstość zaludnienia jest bardzo wysoka). Druga połowa ludzkości jest bardzo rozproszona. W przyszłości ludzie nadal będą rozbudowywać miasta, które skupiają na świecie największą liczbę ludności (w Tokio mieszka obecnie 40 milionów ludzi).

Czy zabraknie nam jedzenia i wody

Niektórzy antynataliści globalni zwracają uwagę na możliwe niedobory pożywienia i wody, związane z rosnącą liczbą ludności. Czy zabraknie nam jedzenia? Na pewno możliwe są pewne niedobory, dlatego już teraz naukowcy pracują nad nowymi metodami zbioru płodów rolnych. Jak podaje Newsweek, “badacze z John Innes Centre pracują nad stworzeniem takich warunków dla zbóż, aby można było zbierać ziarna zbierać aż sześć razy w roku. Do tego zboża mają być odporne na warunki pogodowe, a zwłaszcza na zmiany klimatyczne związane z globalnym ociepleniem”. Naukowcy pracują też nad sztucznym mięsem, czyli namnożonym w warunkach laboratoryjnych mięsem powstałym z pobranych w bezbolesny sposób komórek zwierzęcych.

Co dalej z nami?

A ja? A Ty? Jak mamy odnaleźć się w świecie, gdzie każdy chce i może manifestować swoje poglądy? Internet jest doskonałym medium do przekazywania swoich interesów, także tych związanych z zakładaniem rodziny. Antynataliści nigdy nie będą w stanie przekonać całej ludzkości do zaprzestania prokreacji. Rodziny wielodzietna nigdy nie będą najliczniejszą grupą, bo zdaje się, że nadal większość z nas zdecyduje się na góra troje dzieci. Poniższa infografika przedstawia sytuację narodzin w Polsce:

Pytanie, jak będą kształtować się trendy związane z rodzicielstwem w najbliższych dekadach? Warto pamiętać, że niezależnie od propagowanych zachowań, każdy z nas ma wybór, czy chce mieć potomstwa, czy nie. I póki go mamy, wszystko jest na swoim miejscu.

Posts created 32

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top